poniedziałek, 7 listopada 2011

Skąd biorą się myśli, wizje twórcze - gdzie znikają?
Czy początkiem jest jakiś nadmiar, czy może jakiś brak?
Nie wiem.
Mają dla mnie znaczenie magiczne. Są zaklęciami -
obietnicą trwania rzeczy śmiertelnych.
Zawieszone w próżni oczekują pełni-
obrazy myśli na ścianach rzeczy.

Nie martwię się o ich podobieństwo.
Zbyt jest przypadkowe by zależało ode mnie



zawieszam obrazy a one odpadają...
jakby ściana rzeczy też była wymysłem

ich nieprzystawalność może jest sednem. Czego? Sztuki?

Nie mogłabym tworzyć bez nadziei.

/Małgorzata Opoczyńska/

1 komentarz:

  1. Super blog! Serdecznie zapraszam na mojego!
    http://my-sylvanian-families.blog.onet.pl/
    Kotunia:)<3

    OdpowiedzUsuń